Sprawa zaczęła się w firmie wynajmującej samochody na warszawskiej Białołęce. Mężczyzna posługujący się rumuńskim paszportem wypożyczył luksusowego mercedesa, ale nie zwrócił go w ustalonym terminie. Jego telefon był nieaktywny. Do firmy dotarła wiadomość, że auto i kluczyki zostały mu skradzione.
Przedstawiciel wypożyczalni zawiadomił policję. Sprawą zajęli się śledczy z Białołęki oraz północnoprascy operacyjni z grupy „Skorpion”, specjalizujący się w przestępczości samochodowej.
Funkcjonariusze ustalili, że z mercedesa usunięto urządzenia lokalizacyjne. Zebrane informacje wskazywały również, że obywatel Rumunii jest zamieszany w kradzieże luksusowych aut w Europie i może planować kradzież kolejnego mercedesa, tym razem z wypożyczalni w Rzeszowie.
Policjanci przygotowali tam akcję. Zatrzymali podejrzanego oraz towarzyszącego mu 27-letniego obywatela Rumunii, gdy obaj pojawili się w wytypowanej firmie. Zatrzymanych przewieziono do warszawskiej komendy. Podejrzany o przywłaszczenie mercedesa usłyszał zarzuty, a sąd na wniosek prokuratora tymczasowo aresztował go na trzy miesiące. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Napisz komentarz
Komentarze