ilustracja

Na wniosek policjantów z wydziału do walki z przestępczością życia i zdrowia oraz mokotowskiego prokuratora mokotowski sąd postanowił aresztować tymczasowo 42-latka karanego wcześniej za różnego rodzaje przestępstwa, za to, że znęcał się psychicznie i fizycznie nad nieporadną 75-letnią matką. Podejrzany między innymi wyzywał staruszkę, pluł jej w twarz, popychał ją, szarpał, kopał, gdy leżała w łóżku oraz uniemożliwiał jej wyjście z mieszkania, gdy chciała wezwać pomoc. Mundurowi zatrzymali go podczas interwencji. Był pijany. Miał około 4 promili alkoholu w organizmie. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty. Grozi mu kara do 8 lat więzienia.

Mundurowych na pomoc wezwała pokrzywdzona. Udało jej się wyrwać z rąk syna, który notorycznie się nad nią znęcał i uniemożliwiał jej wezwanie policjantów. Tym razem się udało. Funkcjonariusze zastali z trudnością poruszającą się 75-latkę i mocno pobudzonego 42-latka. Mężczyzna był pijany i nie szczędził słów wypowiadanych zupełnie irracjonalnie i bez składu. Odgrażał się kobiecie i wyzywał ją bez opamiętania. Policjanci poskromili mającego prawie 4 promile domowego agresora. Trafił do policyjnego aresztu. Sprawa trafiła do wydziału zajmującego się ściganiem przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu.

W trakcie zbierania materiału dowodowego policjanci ustalili, że mężczyzna był karany w przeszłości, za kradzieże, zniszczenie mienia, groźby karalne, znieważenie funkcjonariuszy oraz nie alimentację. Odbywał też kilkakrotnie kary pozbawienia wolności. Tym razem przedmiotem jego agresji stała się własna matka, nad którą jak się okazało, znęcał się od dłuższego czasu. Kobieta zaczęła zgłaszać ten fakt dopiero teraz.

Podejrzany wszczynał awantury zawsze w stanie nietrzeźwości, wyzywał swoją matkę słowami wulgarnymi, pluł jej w twarz, popychał ją, szarpał, kopał, gdy leżała w łóżku, uniemożliwiał jej wyjście z mieszkania, gdy chciała wezwać pomoc, uniemożliwiał jej wypoczynek, włączał głośno muzykę i skakał po mieszkaniu zarówno w dzień, jak i w nocy, niszczył przedmioty i meble znajdujące się w mieszkaniu, wylał jej nawet na głowę kiszoną kapustę.

W dniu interwencji szarpał ją za włosy, uderzał otwartą dłonią w twarz, bił ją po rękach i po całym ciele. Powstrzymali go policjanci, których zdołała wezwać pokrzywdzona. Po wytrzeźwieniu podejrzany stanął przed prokuratorem, który tak samo jak policjanci, nie miał wątpliwości, żeby odizolować oprawcę od ofiary. Do sądu został złożony wniosek o tymczasowe aresztowanie 42-latka. Sąd przychylił się do wniosku i postanowił umieścić mężczyznę w areszcie śledczym na 3 miesiące. Do czasu rozprawy, podczas której może zostać skazany nawet na 8 lat więzienia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię