Ilustracja

Dwóch mężczyzn biegnących szybko przed siebie, trzymających w rękach rower, w dodatku w środku nocy? Tak, to możliwe. Okazali się nimi być dwaj złodzieje, którzy chwilę wcześniej okradli właściciela jednośladów i uciekali ze zdobytym łupem. Kiedy zostali zatrzymani przez policjantów, przyznali się do kradzieży. Jeden z nich miał także przy sobie kilka porcji narkotyków.

Wrocławscy policjanci patrolujący Leśnicę, w samym środku nocy natknęli się na jak się później okazało – złodziei rowerów. W okolicy ulicy Dolnobrzeskiej zauważyli dwóch mężczyzn, którzy biegli chodnikiem trzymając w rękach rower. Był to dość niecodzienny widok, ponieważ na rowerze zazwyczaj się jeździ – zamiast go przenosić, dlatego funkcjonariusze podjęli wobec nich interwencję.

W trakcie legitymowania policjanci usłyszeli nadany przez radiostację komunikat o kradzieży dwóch rowerów właśnie w tej okolicy, w której się znajdowali. Sprawcy mieli przecinać zabezpieczenia jednośladów przypiętych na klatkach schodowych bloku mieszkalnego. Niedługo później okazało się, że ci sami złodzieje właśnie stali ze swoim łupem przed policjantami.

36-letni i 23-letni mieszkańcy Wrocławia przyznali się do kradzieży tych rowerów. W trakcie przeszukania ujawniono narzędzia takie jak m.in. obcęgi czy śrubokręty, które zabezpieczono do sprawy. 23-latek oprócz kradzieży odpowie dodatkowo za posiadanie narkotyków. Policjanci ujawnili przy nim kilka porcji metamfetaminy. Mężczyźni zostali zatrzymani, a dalsze losy będą zależne od decyzji sądu. Zgodnie z artykułem 278 Kodeksu karnego, konsekwencjami kradzieży może być nawet 5 lat pozbawienia wolności.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię