Jaworscy policjanci zatrzymali 29-latka, który w miniony wtorek ukradł rower warty tysiąc złotych. Okazało się, że mężczyzna kilka minut wcześniej wyszedł z tutejszej komendy. Trafił do niej zaraz po zatrzymaniu przez funkcjonariuszy z jaworskiej „patrolówki”, za kradzież perfum w jednej z miejscowych drogerii.

We wtorek 17 maja br. jaworscy  policjanci zostali powiadomieni o kradzieży roweru, który stał na terenie szkoły przy ul. Armii Krajowej w Jaworze. Właścicielka wartego ponad 1000 zł jednośladu zeznała, że rowerem do szkoły przyjeżdża jej małoletni syn i zawsze zostawia go przed budynkiem szkoły, jednak bez żadnego zabezpieczenia. Wyjaśniając okoliczności zdarzenia funkcjonariusze bardzo szybko ustalili, że sprawcą kradzieży jest 29-letni mieszkaniec powiatu złotoryjskiego.

Okazało się, że tego samego dnia, młodego mężczyznę zatrzymali policjanci z jaworskiej „patrolówki” za kradzież perfum w jednej z miejscowych drogerii. Po wykonaniu niezbędnych czynności 29-latek wyszedł z budynku jaworskiej komendy policji. Jak się okazało, młodzieniec nie zamierzał wracać pieszo do domu, już po kilku minutach ukradł stojący na placu przy szkole rower.

Przez dwa dni 29-latek ukrywał się przed poszukującymi go policjantami. W czwartek 19 maja br. jaworscy kryminalni udali się do miejsca zamieszkania złodzieja. Tam mężczyzna został zatrzymany i ponownie „trafił” do komendy, gdzie usłyszał zarzut. Za kradzież roweru 29-latek będzie odpowiadał przed sądem. Grozi mi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Policjanci nie odzyskali jednak skradzionego jednośladu, gdyż jak wyjaśnił podejrzany – sprzedał go przypadkowej osobie za 300 zł.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię