Urwany zderzak, uszkodzone lusterka, zniszczona instalacja, porysowane szyby, wyrwane kołpaki i tablice rejestracyjne, to efekt działania młodego mieszkańca Polkowic, który zniszczył jeden z zaparkowanych samochodów. Policjanci zaalarmowani przez mieszkańców dzięki zdecydowanej interwencji i pomocy mieszkańców oraz dzielnicowego przebywającego na wolnym, kilka minut po zdarzeniu zatrzymali podejrzanego. Za tego typu czyn, mężczyźnie może grozić kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Oficer Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Polkowicach odebrał zgłoszenia od zaniepokojonych mieszkańców, którzy zauważyli irracjonalnie i agresywnie zachowującego się mężczyznę z mopem w dłoni. Okazało się, że sprawca wykorzystując wspomniany przedmiot uszkodził pojazd zaparkowany przy jednej z ulic w Polkowicach. Wandal, kiedy dyżurny jeszcze przyjmował zgłoszenie, zniknął z pola widzenia świadków.

Na miejsce natychmiast zostali wysłani policjanci Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego, którzy w wyniku podjętych czynności uzyskali zdjęcie z zarejestrowaną sylwetką podejrzewanego. Relacje świadków wskazywały, że to właśnie ten młody mężczyzna z fotografii odpowiadał za zniszczenie osobowego forda. W tym momencie do akcji wkroczyli również dzielnicowi, w tym także ci, którzy tego dnia akurat nie pełnili służby. Jeden z nich, będąc akurat tego dnia na wolnym, rozpoznał mężczyznę ze zdjęcia, a posiadane przez niego informacje, doprowadziły pracujących tego dnia policjantów wprost do mieszkania wandala.

23-latek, który otworzył drzwi policjantom początkowo zaprzeczał jakoby w ogóle wychodził z domu. Funkcjonariusze mając jednak w ręku zebrany w tej sprawie materiał dowodowy, nie mieli jednak żadnych wątpliwości i kilka minut po zdarzeniu zatrzymali mieszkańca Polkowic.

Zdecydowana decyzja oficera dyżurnego, szybkie ustalenia funkcjonariuszy w terenie, a przede wszystkim doskonałe rozpoznanie dzielnicowego zaowocowały zatrzymaniem sprawcy zniszczenia mienia, który w związku z przedstawionym zarzutem musi liczyć się z karą nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię