Śródmiejscy wywiadowcy zatrzymali kobietę i mężczyznę podejrzanych o posiadanie narkotyków. W mieszkaniu pary policjanci znaleźli ponad 50 gramów marihuany ukrytej w różnych miejscach. Wszystko zaczęło się od interwencji związanej z zakłóceniem porządku publicznego i spoczynku nocnego zgłoszonego przez sąsiadów.

Policjanci ze śródmiejskiego wydziału wywiadowczo-patrolowego zostali poproszeni o interwencję w związku z zakłóceniem porządku publicznego i spoczynku nocnego. Z relacji sąsiadów wynikało, że z jednego z mieszkań słychać głośne krzyki, dźwięk tłuczonego szkła a z poręczy balkonu na 1 piętrze ma zwisać młoda kobieta.

Wywiadowcy błyskawicznie przyjechali pod wskazany adres. Kiedy pojawili się na miejscu 19-latka stała już zakrwawiona na trawniku a przy niej przypadkowi świadkowie zdarzenia. Policjanci udzieli pomocy przedmedycznej 19-latce, wezwali pogotowie po czym weszli do wskazanego przez zgłaszających mieszkania, w którym zastali rówieśnika kobiety. Mężczyzna oświadczył, że doszło do kłótni na skutek, której jego partnerka najpierw uderzyła kilkakrotnie głową w lustro następnie próbowała skoczyć z balkonu.

Najprawdopodobniej wszystko zakończyłoby się na pouczeniu lub wniosku o ukaranie do sądu gdyby nie jeden istotny szczegół. Wywiadowcy po wejściu do mieszkania poczuli wyraźną woń marihuany. Sprawdzili, więc dokładnie wszystkie pomieszczenia znajdując w różnych w miejscach w sumie ponad 50 gramów tego środka odurzającego. Para została zatrzymana i usłyszała zarzuty posiadania narkotyków, za co zgodnie z ustawą grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Sprawa prowadzona jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ.

9 KOMENTARZE

  1. Za marihuanę to niech idzie do wiezienia cpunka. To jest najgroźniejszy narkotyk i najbardziej uzależnia. Powninna być kara przynajmneij 10 lat wiezienia. Wódeczki by sie napiła to byłby spokój i kultura.

  2. Marihuana to zło ,zakać!! Głupie szczyle zamiast dobrej i zdrowej wódki to wolą twarde narkotyki.
    Tych co sprzedaja to gunwo i zamknąć na 20 lat i zabrać majatki im i ich rodzinom.

  3. Ok, rozumiem interwencję z powodu zakłócania ciszy nocnej i niestandardowego zachowania tej pani (internety mówią, że miała już wcześniej zaburzenia psychiczne), ale aresztować kogoś za posiadanie suszonej rośliny w 2022 roku jest mocno śmieszne. Mam wrażenie, że w Polsce średniowiecze trwa w najlepsze.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię