archiwum

Lipscy policjanci zatrzymali 29-latka, który zabił swojego psa, bo ten zagryzł mu kury i króliki. Truchło psa ukrył w zaroślach nieopodal swojego gospodarstwa i odjechał z posesji ciągnikiem rolniczym. W chwili zatrzymania mężczyzna miał 2,5 promila alkoholu w organizmie. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Do zdarzenia doszło w miniony czwartek w gminie Sienno. Po południu do dyżurnego trafiła informacja, że na jednej z posesji nietrzeźwy mężczyzna zabił siekierą psa. Szybko na miejscu pojawili się policjanci i zatrzymali mężczyznę, który znajdował się na posesji, badanie wykazało 2,5 promile alkoholu w jego organizmie. Na miejscu funkcjonariusze odnaleźli w zaroślach nieopodal posesji sprawcy truchło psa. Z ustaleń mundurowych wynika, że mężczyzna był świadkiem, tego że jego pies zagryzł kury i króliki. Zdenerwowany całą sytuacją zadał psu kilka uderzeń siekierą zabijając go.

Mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie. W trakcie wykonywanych czynności przyznał się do winy. Teraz o dalszym losie 29-latka zadecyduje sąd. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Ponadto odpowie za prowadzenie pojazdów mechanicznych w stanie nietrzeźwości.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię