Ilustracja/archiwum

Policjanci z mokotowskiego wydziału wywiadowczo-patrolowego zatrzymali 73-latka podejrzanego o spowodowanie uszkodzenia ciała swojemu synowi. Nietrzeźwy mężczyzna od chwili, kiedy pokrzywdzony wrócił do domu, szukał zwady. Najpierw uderzył go kilka razy kulą ortopedyczną, a kiedy syn spokojnie odprowadził go do pokoju, ten wrócił do kuchni i nożem ugodził go w nogę. Świadkiem całego zajścia była matka pokrzywdzonego, która wezwała pogotowie i policjantów. Pokrzywdzony nie odniósł poważnych obrażeń. Podejrzany trafił do policyjnego aresztu. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.

Jak ustalili policjanci, około godziny 23.00 do mieszkania przyszedł pokrzywdzony. W kuchni zaczął rozmawiać ze swoją matką, która postanowiła zrobić mu kolację. Po chwili do tego samego pomieszczenia wszedł pijany ojciec. Od razu zaczął wyzywać swojego syna słowami wulgarnymi. Kiedy ten nie reagował, agresor sięgnął stojącą kulę ortopedyczną i zaczął go okładać. 42-latek zasłaniał się przed ciosami, a następnie wyrwał ojcu kulę i spokojnie zaprowadził go do pokoju mówić, żeby się uspokoił i poszedł spać. Następnie wrócił do rozmowy ze swoją matką. 73-latek jednak wrócił, sięgnął po kuchenny nóż i ugodził swojego syna w prawe udo. Widząc, co się dzieje, kobieta wezwała załogę ratownictwa medycznego oraz policjantów. Pokrzywdzony został przewieziony do szpitala z kilkucentymetrową raną kłutą, która według opinii lekarza nie stworzyła zagrożenia dla życia pokrzywdzonego.

Podejrzany został zatrzymany przez funkcjonariuszy. Wobec nich również zachowywał się agresywnie i nie szczędził słów wulgarnych. Policjanci poradzili sobie jednak z jego agresją, stosując środki przymusu bezpośredniego. Badanie alkotestem wykazało, że napastnik miał około 2 promile alkoholu w organizmie. Nie była to pierwsza awantura, którą wszczął w tej rodzinie. Został on umieszczony w policyjnej celi. Następnego dnia policjanci z wydziału do walki z przestępczością przeciwko życiu i zdrowiu przedstawili mu zarzuty spowodowania uszkodzenia ciała, za co sąd może go skazać na karę 5-letniego więzienia.

W związku ze znamionami wskazującymi na konieczność izolacji podejrzanego od członków rodziny policjanci mają zamiar wydać w tej sprawie zakaz zbliżania się sprawcy do pokrzywdzonego.

Źródło: stołeczna policja

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię