Fot. pixabay

Na nietypowy pomysł wpadł 61-letni łodzianin. Nie mogąc wsiąść za kierownicę swojego samochodu, postanowił odjechać z miejsca parkingowego sterując autem przy użyciu kijków do nordic walking. W efekcie wjechał w budynek. Za swoje zachowanie został ukarany mandatem.

28 października 2021 roku o 12:50 dyżurny łódzkiej drogówki otrzymał zgłoszenie o samochodzie, który wjechał w budynek i uszkodził sporą część elewacji. Na miejsce zdarzenia wysłano patrol policji. Na ulicy Łagiewnickiej mundurowi zobaczyli czerwone renault, uszkodzony budynek, a obok stojącego mężczyznę. 61-letni kierowca pojazdu od razu zaczął się tłumaczyć.

Wyjaśnił, że przyjechał do sklepu i zaparkował auto na parkingu przodem w kierunku sklepów, po czym poszedł na zakupy. Gdy mężczyzna po chwili wrócił do renault, okazało się, że tuż obok zaparkował inny samochód w sposób uniemożliwiający mu otwarcie drzwi od strony kierowcy. Nie mogąc dostać się za kierownicę 61-latek wpadł na pomysł, że wejdzie do samochodu od strony pasażera. Siedząc na miejscu pasażera uruchomił swoje auto. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że mężczyzna próbował wyjechać z miejsca parkingowego sterując pojazdem za pomocą kijków do nordic walking, które akurat miał w samochodzie. W efekcie jego samochód ruszył z impetem do przodu i wjechał w witrynę sklepu.

W chwili zdarzenia w pomieszczeniu przebywał pracownik. Na całe szczęście nie siedział on przy biurku ustawionym pod ścianą zniszczoną przez samochód i nic mu się nie stało. Badanie stanu trzeźwości kierowcy wykazało, że był trzeźwy. Za swój nieodpowiedzialny czyn kierowca otrzymał mandat karny.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię