Na pierwszy rzut oka policjanci nie do końca mieli pewność, z czym dokładnie mają do czynienia. Po bliższych oględzinach okazało się, że wehikuł to fiat seicento z obciętym dachem, bez klapy bagażnika, za to ze znaczkiem audi na masce i naklejką z logiem napoju „Monster”.

Samochód zauważyła policja na drodze biegnącej przez las w okolicach Nowego Tomyśla. Został zatrzymany do kontroli, wybrakowane seicento nie miało tablic rejestracyjnych i przeglądu. Kierowca tłumaczył, że pojazd wykorzystuje do jazdy po lesie. Został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 zł, przed sądem będzie się także tłumaczył za brak ubezpieczenia.

 

Foto: KPP Nowy Tomyśl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię