Sceny rodem z filmu akcji rozegrały się na terenie Wielkopolski i Dolnego Śląska – zginął ścigany bandyta, postrzelony został policjant.

W środę po godz. 3 w nocy dwóch mężczyzn włamało się na stację benzynową w powiecie pleszewskim w Wielkopolsce. Razem z łupami uciekli kradzionym samochodem. Za nimi ruszył policyjny pościg. Pod Miliczem, już na terenie Dolnego Śląska bandyci porzucili auto i wdali się w strzelaninę z policjantami. Jeden z funkcjonariuszy został ranny w szyję. Trafił do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Dzisiaj odwiedził go Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych i administracji, wraz z komendantem głównym policji nadinspektorem Jarosławem Szymczykiem.

– Polscy policjanci bardzo poważnie traktują słowa przysięgi, którą składają kiedy przystępują do służby. Z narażeniem własnego strzegą życie, zdrowie i mienie Polaków. Pan sierżant sztabowy jest wierny słowom przysięgi i za to mu bardzo podziękowaliśmy – powiedział minister Mariusz Błaszczak po wizycie w szpitalu.

Podczas wymiany ognia jeden ze ściganych mężczyzn zginął od policyjnych kul. Został trafiony w nogi. Jest to 37-letni mieszkaniec Dolnego Śląska.

Trwa obława na drugiego bandytę. Policja ostrzega, że mężczyzna może uzbrojony i niebezpieczny. Komendant Jarosław Szymczyk po spotkaniu z rannym policjantem w rozmowie z dziennikarzami zadeklarował, że działania pościgowo-poszukiwawcze za drugim sprawcą będą prowadzone do skutku.

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię