Leżącego w rowie mężczyznę odnalazł przechodzień, który wezwał pomoc. Okazało się, że poszkodowanym jest policjant po służbie, który chwilę wcześniej kompletnie pijany spowodował kolizję.

Do zdarzenia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek w Miechucinie (województwo pomorskie). Mężczyzna podróżujący volkswagenem rozbił auto o barierki przy drodze wojewódzkiej nr 211, po czym oddalił się z miejsca. Został odnaleziony przez przypadkowego spacerowicza, który wezwał na miejsce pomoc.

Okazało się, że 37-latek to funkcjonariusz z Kartuz, który tego dnia wybrał się na przejażdżkę będąc pod wpływem alkoholu. Jak podaje Radio Gdańsk, kierowca został dwukrotnie przebadany alkomatem, a badanie wykazało, że ma ponad 3,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Wobec mężczyzny orzeczono zakaz opuszczania kraju, za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 2 lat więzienia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię