archiwum

Do niecodziennej sytuacji doszło w środę, 4 maja na drodze wojewódzkiej nr 875 pomiędzy Kolbuszową a Mielcem. Policjanci w nieoznakowanym radiowozie zatrzymali do kontroli samochód osobowy. Podczas przeszukania kierowcy znaleźli u niego niewielkie ilości marihuany. Okazało się, że za kierownicą osobówki siedział policjant z sąsiedniej komendy powiatowej, który akurat jechał na służbę.

Jako pierwszy sprawę opisał miejscowy portal Korso Kolbuszowskie. Do zatrzymania doszło w środę, 4 maja około godziny 9. Policjanci z wydziału drogówki komendy wojewódzkiej pełnili służbę w nieoznakowanym radiowozie. W pewnym momencie zwrócili uwagę na dziwny tor jazdy jednego z samochodów osobowych. Podejrzewając, że jego kierowca może znajdować się pod wpływem alkoholu lub środków odurzających zatrzymali go do kontroli.

Badanie alkomatem wykazało, że kierowca jest trzeźwy, ale funkcjonariusze podejrzewali, że znajduje się on pod wpływem narkotyków. Dodatkowo, podczas przeszukania znaleźli u niego śladowe ilości marihuany (0,3 grama). Prawdziwym zaskoczeniem okazał się fakt, że kontrolowany kierowca jest policjantem z niedalekiej komendy powiatowej w Kolbuszowie.

Przy tak małej ilości marihuany prokuratura i sąd mogą umorzyć postępowanie. Nie wiadomo jednak, czy tak się stanie, gdyż sprawa dotyczy funkcjonariusza policji. Funkcjonariusz został też zawieszony w czynnościach służbowych. Mężczyzna nie przyznał się do stawianych mu zarzutów.

2 KOMENTARZE

  1. Co to się porobiło. Zeby jeden policjant na drugiego donosił ? Chory kraj. polak dla polaka wilkiem i kością w gardle.

  2. A co, wolałbyś korupcję taką jak w Meksyku gdzie Policja podkłada narkotyki ludziom po czym żądają łapówki ?

    Tacy policjanci którzy twardo trzymają się prawa to złoto.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię