Operacyjni z wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu zatrzymali 30-latkę podejrzaną o kradzież 12 laptopów o wartości około 21.000 zł na szkodę jednej z warszawskich uczelni. Kobieta wchodziła na teren budynku jako studentka i wychodziła z przenośnymi komputerami po pachą. Sprzedawała je przypadkowo napotkanym osobom po około 500 zł za sztukę. Czynność tę powtórzyła kilka razy. Podczas przeszukania mieszkania jej babci, w którym chwilowo przebywała, policjanci zabezpieczyli ponad 81.000 szt. papierosów bez polskich znaków skarbowych akcyzy. Ponadto podejrzana była już poszukiwana przez otwocki sąd za przestępstwa z przeszłości. Za bieżące występki grozi jej kara do 5 lat więzienia.

Zawiadomienia o kradzieżach laptopów spływały do policjantów z wydziału zajmującego się ściganiem przestępstw przeciwko mieniu od kilku tygodni. Pierwsze z przestępstw miało zaistnieć na początku roku. W wyniku pracy operacyjnej funkcjonariusze ustalili, że za sprawą kradzieży 12 przenośnych komputerów może stać 30-latka niemająca stałego miejsca pobytu. Kobieta prowadziła migracyjny tryb życia. Nie zajmowała żadnego miejsca na więcej niż kilka dni.

Kiedy policjanci zebrali materiał, dający podstawy do jej zatrzymania ustalili, że kobieta zatrzymała się u swojej babci w jednym z budynków przy ul. Marzanny na warszawskim Mokotowie. Mając pewność, że kobieta przebywa w mieszkaniu, funkcjonariusze zapukali do drzwi, które otworzyła babcia poszukiwanej. Starsza pani wspólnie z wnuczką zajmowały się właśnie manufakturą polegającą na pakowaniu w przeźroczyste woreczki foliowe papierosów bez polskich znaków skarbowych akcyzy. Produkcji przyglądała się matka poszukiwanej kobiety.

Funkcjonariusze zabezpieczyli ponad 81.000 szt. papierosów bez polskich znaków skarbowych akcyzy. Kobieta tłumaczyła się, że pakuje je na zamówienie mężczyzny narodowości gruzińskiej, którego imienia i nazwiska nie zna. Ona nie wnikała, kim on jest i skąd ma papierosy. Interesował ją jedynie zarobek. 83-latka natomiast tłumaczyła natomiast pomagała wnuczce, bo chciała zarobić na nagrobek męża. Nie pytała, skąd wnuczka ma wyroby tytoniowe. Będąca w mieszkaniu matka podejrzanej oświadczyła, że ona w ogóle się nie wtrąca w interesy córki i nie ma pojęcia, skąd te rzeczy wzięły się w mieszkaniu.

Policjanci poinformowali najmłodszą z pań, że jest zatrzymana w związku z kradzieżami laptopów. W trakcie legitymowania okazało się, że kobieta jest poszukiwana przez Sąd Rejonowy w Otwocku za przestępstwa z przeszłości. Kobieta przyznała się do kilku kradzieży przenośnych komputerów. Wyjaśniła, że sprzedawała je przypadkowo napotkanym osobom po 500 zł za sztukę. Została umieszczona w policyjnym areszcie. Papierosy zostały zabezpieczone w depozycie jako dowód w sprawie.

Następnego dnia kobieta usłyszała zarzuty kradzieży oraz paserstwa akcyzowego, za które grozi jej kara do 5 lat więzienia, po czym została przewieziona do zakładu karnego, gdzie odbędzie karę pozbawienia wolności za przestępstwa z przeszłości.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię