Do mrożącego krew w żyłach wypadku doszło wczoraj (13 stycznia) przed godziną 13 na drodze między Borowem a Iłową (lubuskie).

Kierujący mercedesem najprawdopodobniej stracił panowanie nad pojazdem, który z impetem uderzył bokiem w drzewo. Siła uderzenia była tak duża, że auto rozpadło się na dwie części, które wylądowały w odległości około 70 metrów od siebie. Kierowca wyleciał z pojazdu i został znaleziony 30 metrów od części auta.

Na miejscu interweniowała policja, straż pożarna i pogotowie. Poważnie ranny kierowca został zabrany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

ZDJĘCIA: OSP BOROWE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię