Ilustracja/archiwum

Tak jak złodzieje, starają się być coraz lepsi w swoim „fachu”, tak i zabezpieczenia stają się coraz lepsze i trudniejsze do przekroczenia. 21-latka po rozstaniu z chłopakiem postanowiła „zrobić coś szalonego”, więc ukradła ubrania ze sklepu na kwotę powyżej 500 zł. Niestety nie przewidziała, że jej „szaleństwo” wykryje system alarmowy.

W czwartek (11.08.2022) oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie otrzymał zgłoszenie dotyczące kradzieży sklepowej w jednej z galerii handlowych. Na miejsce przybyli policjanci, którzy ze wstępnych ustaleń dowiedzieli się, że ochroniarz ujął mieszkankę Olsztyna, która chciała opuścić sklep ze skradzionym towarem, który był spakowany w torbie foliowej, a następnie całość była umieszczona w torbie materiałowej. Bramki sklepu nie dały się oszukać i zadziałały błyskawicznie, uruchamiając alarm. Przedmiotem kradzieży były ubrania takie jak szlafrok, spódnica, sukienki, bluzki, bielizna, a nawet parasol. Towar został sprawdzony przez pracowników sklepu i powróci do ponownej sprzedaży.

21-latka tłumaczyła się, że chciała „zrobić coś szalonego” po rozstaniu z chłopakiem. Kobieta po obejrzeniu na stronach internetowych filmików o oszukaniu systemów alarmowych, stwierdziła, że postanowi to wypróbować. Policjanci nie mogli zakończyć tego zdarzenia inaczej jak sporządzeniem dokumentacji do wniosku o ukaranie do sądu, ponieważ wartość skradzionego towaru, łącznie przekroczyła 500 zł, co kwalifikuje zdarzenie jako przestępstwo. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię