W pokrzywach policjanci znaleźli kierowcę, który uciekł z miejsca kolizji. Mający blisko 2,5 promila alkoholu 60-latek, chwilę wcześniej doprowadził do zderzenia z innym pojazdem na drodze w gminie Brańsk. Do miejsca, w którym ukrył się kierowca, przyjechał jego 33-letni znajomy. On również nie miał szczęścia. Mundurowi ustalili, że mężczyzna jest nietrzeźwy, a ponadto ma sądowy zakaz kierowania pojazdami.

W minioną środę w południe, policjanci z Posterunku Policji w Brańsku otrzymali zgłoszenie o volkswagenie, którego kierowca spowodował kolizję, a następnie uciekł. Do zdarzenia doszło na jednej z dróg w gminie Brańsk. Zgłaszająca powiedziała, że rozpoznała kierowcę i dodała, że może być nietrzeźwy. Mundurowi szybko ustalili, że sprawca kolizji prawdopodobnie pojechał do swojego znajomego, który mieszka w sąsiedniej miejscowości.

Będąc już na miejscu, zauważyli starszego mężczyznę, który na ich widok pobiegł za zabudowania gospodarcze. Tuż za nimi  mundurowi zauważyli porzucony w zaroślach samochód, który jak się okazało, brał udział w zgłoszonej kolizji. Chwilę później w ich ręce wpadł też kierowca pojazdu. 60-latek leżał w pobliskich pokrzywach. Przed policjantami próbował udawać zdziwionego i mówił, że sobie odpoczywa. Okazało się, że mężczyzna miał blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. Żeby tego było mało, w tym czasie na posesję przyjechał jej właściciel. Podczas rozmowy, mundurowi wyczuli od niego alkohol. A ponieważ policjanci widzieli, że mężczyzna wcześniej jechał samochodem, sprawdzili jego stan trzeźwości. Badanie wykazało blisko 2 promile alkoholu w organizmie, a po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się również, że 33-latek ma sądowy zakaz kierowania pojazdami. Auto, którym jechał, nie posiadało badań technicznych.

Teraz starszy z mężczyzn odpowie za kierowanie w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie kolizji. Młodszy z mężczyzn odpowie za kierowanie w stanie nietrzeźwości, pomimo obowiązującego sądowego zakazu kierowania, za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię