W warszawskim zoo rozegrały się sceny, które nie mieszczą się w głowie. Pijany mężczyzna wtargnął na wybieg dla niedźwiedzi, wskoczył do wody, a za nim jedno ze zwierząt. Wywiązała się walka.

Do zdarzenia doszło w czwartek. Na miejscu interweniowała policja i straż pożarna. Mężczyzna miał 1,5 promila alkoholu w organizmie. Został przewieziony do szpitala. Miał dużo szczęścia, bo trafił na starą i łagodną niedźwiedzicę. W innym wypadku wszystko mogło skończyć się dla niego tragicznie.

„W momencie tego zdarzenia, na szczęście dla tego intruza, na wybiegu była tylko Sabina, która, chociaż jest w niezłej kondycji jak na swój wiek, to już tak sprawnym niedźwiedziem nie jest, inaczej człowiek miałby o wiele mniejsze szanse przetrwać to zdarzenie bez poważnych obrażeń” – przekazało w oświadczeniu warszawskie zoo.

5 KOMENTARZE

  1. Dla przykładu za znęcanie się nad zwierzętami piętnaście latek zza kratek… Puki nie wprowadzimy prawdziwych kar ludzie będą robić takie rzeczy i gorsze.

      • Dobrze gada 😀

        Najpierw mówili, że już po nim i jak mu pomóc… a jak wygrał z niedźwiedziem, to zaczęli mówić, że co za idiota i że się znęca nad zwierzętami.

        Jakby go niedźwiedź zjadł, to jeszcze by mu znicze stawiali… no ale ‚niestety’ wygrał… Tak?

        Byłoby mi was szkoda gdyby nie to, że nie. 😀

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię