Pijany kierowca doprowadził do zdarzenia drogowego z nieoznakowanym policyjnym radiowozem. Mężczyzna jechał osobowym Oplem ulicą Piłsudskiego we Wrocławiu i tuż za przejściem dla pieszych, najechał na tył policyjnego BMW. Na szczęście w związku z zaistniałą sytuacją nikt nie odniósł obrażeń, ale chwilę później okazało się, że kierowca jest mocno nietrzeźwy. Badanie przeprowadzone przez mundurowych wykazało ponad 2.8 promila alkoholu w jego organizmie. Został on zatrzymany i trafił do aresztu. Teraz grozić mu może kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek 15 listopada br. po godzinie 15:00 na ulicy Piłsudskiego we Wrocławiu. Kierowca osobowego Opla, który jechał tuż za policyjnym nieoznakowanym BMW, nagle najechał na jego tył. Kolizja ta miała miejsce tuż za skrzyżowaniem z ulicą Podwale na pasie w kierunku Placu Jana Pawła II, niestety bezpośrednio za przejściem dla pieszych, na którym na szczecie nie było przechodniów.

Mundurowi opuścili szybko radiowóz i podbiegli do kierowcy Opla. Chwilę później został zatrzymany przez funkcjonariuszy, bo okazało się, że jest mocno nietrzeźwy. Badanie przeprowadzone przez funkcjonariuszy wykazało ponad 2.8 promila alkoholu w jego organizmie. 40-latek trafił do policyjnego aresztu i dziś po wytrzeźwieniu usłyszy zarzuty w związku z popełnieniem przestępstwa opisanego w art. 178 Kodeksu karnego.

Nikt z uczestników tego zdarzenia nie doznał żadnych obrażeń i w zw. z tym zostało ono zakwalifikowane jako kolizja, co na pewno weźmie przy ocenie sytuacji sąd. Grozić mu może kara do 2 lat pozbawienie wolności.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię