ilustracja

Policyjny „wodniak” wspólnie z ratownikami WOPR i strażakami wyłowili z Wisły mężczyznę, który pod wpływem alkoholu wszedł do wody. 46-latek był agresywny i nie chciał wyjść z wody, pomimo tego, że już opadał z sił. Wyciągnięty z rzeki odgrażał się, że zaraz i tak pójdzie się napić i będzie dalej pływał. Mężczyzna trafił do izby wytrzeźwień.

W sobotę (25.06) krótko przed godz. 16:00 dyżurny toruńskiej komendy odebrał zgłoszenie o mężczyźnie, który pod wpływem alkoholu poszedł wykąpać się w Drwęcy. Służby zaalarmował jego kolega, który od 20 minut nie miał kontaktu z 46-latkiem. Na miejsce natychmiast została skierowana policyjna motorówka. Jej sternik od razu przystąpił do poszukiwań. Na miejsce zostali skierowani również ratownicy Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (kolejną łodzią) oraz strażacy.

Po krótkich poszukiwaniach okazało się, że mężczyzna dryfuje już środkiem nurtu Wisły około pół kilometra od ujścia Drwęcy. Policjant wspólnie z ratownikami WOPR i strażakami wyciągnęli nietrzeźwego i stawiającego opór mężczyznę na pokład łodzi służbowej. Mężczyzna był agresywny i nie wykonywał poleceń ratowników. Mówił, że dalej będzie pływał w rzece i spożywał alkohol. 46-latek trafił na brzeg a stamtąd wprost do izby wytrzeźwień.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię