Ilustracja.

Policjanci poszukiwali 54-latka z podejrzeniem koronawirusa, który samowolnie oddalił się ze szpitala w Zgierzu. Mężczyzna został namierzony i zatrzymany w jednym z łódzkich mieszkań, gdzie się ukrył. Zatrzymany trafił już do specjalnie przygotowanej celi aresztu. Może usłyszeć zarzuty sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób. Za takie przestępstwo grozi kara do 8 lat więzienia.

W środę, 18 marca 2020r. około godziny 15.00 zgierscy policjanci zostali powiadomieni przez personel zgierskiego szpitala o samowolnym oddaleniu się jednego z pacjentów. Według przekazanych informacji 54-latek przebywał w placówce z powodu podejrzenia zarażenia koronawirusem.

Do poszukiwań mężczyzny natychmiast wyruszyli zgierscy policjanci wspierani przez Oddział Prewencji Policji w Łodzi. Funkcjonariusze przeczesywali teren wokół szpitala i sprawdzali drogi wyjazdowe ze Zgierza. Stróże prawa po kolei typowali i sprawdzali możliwe miejsca pobytu uciekiniera. Zasięg poszukiwań rozszerzył się na Łódź oraz pobliskie powiaty, w tym sieradzki i zduńskowolski. Jednocześnie kryminalni ustalili, że 54-latek był poszukiwany listem gończym. Przed godziną 18.00 funkcjonariusze wpadli na kolejny trop. Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi sprawdzili jedno z mieszkań na terenie Łodzi, gdzie mógł ukryć się poszukiwany.

Był to strzał w dziesiątkę. Policjanci przy użyciu wszelkich środków ostrożności zatrzymali 54-latka. Zatrzymany noc spędził w specjalnie przygotowanej celi. Za skrajną nieodpowiedzialność mężczyzna może usłyszeć zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób. Za takie przestępstwo grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię