Do aresztu trafił jeden z dwóch mężczyzn, którzy w czasie policyjnej interwencji zaatakowali mundurowych, kopiąc ich po głowach. Niebezpieczna sytuacja miała miejsce w czasie próby zatrzymania poszukiwanego. Mimo agresywnego i brutalnego zachowania napastników, obaj zostali obezwładnieni i zatrzymani. Mundurowi trafili do szpitala na badania. Na szczęście wykluczono poważne obrażenia. Nie ma i nie może być zgody na takie zachowanie wobec stróżów prawa.

W policyjną służbę wpisane jest ryzyko. Mimo, to nie ma usprawiedliwienia dla ataku na policjanta. W takich przypadkach nie może być żadnej tolerancji i każdy, kto się zdecyduje na takie zachowanie musi być świadomy poważnych konsekwencji. Tak było w przypadku dwóch mężczyzn – ojca i syna, którzy w minioną niedzielę brutalnie zaatakowali policjantów między innymi kopiąc ich po głowach.

Niebezpieczna sytuacja miała miejsce w jednej z kamienic w Drezdenku, gdzie policjanci sprawdzali adres, pod którym miał przebywać 31-latek poszukiwany w celu odbycia kary pozbawienia wolności. Kiedy mundurowi zauważyli przed posesją mężczyznę w średnim wieku zapytali go o poszukiwaną osobę. Ten oświadczył, że jest ojcem 31-latek i zaprowadzi funkcjonariuszy do syna. Kiedy mundurowi weszli wspólnie z ojcem do mieszkania poszukiwany mężczyzna zaczął uciekać. Przy próbie zatrzymania stał się agresywny i szarpał policjantów za mundur. Wtedy przyglądający się interwencji ojciec również zaatakował funkcjonariuszy. W czasie szarpaniny mundurowi byli kopani między innymi po głowie. Mimo to policjanci obezwładnili i zatrzymali 31-latka i jego 53-letniego ojca. Ich agresywne i brutalne zachowanie tym bardziej jest niezrozumiałe, gdyż młodszy z nich mógł uniknąć kary pozbawienia wolności wpłacając grzywnę. Jednak z uwagi na brutalny atak na stróżów prawa grożą im znacznie poważniejsze konsekwencje.

Po interwencji policjanci zostali przewiezieni z obrażeniami głowy do szpitala. Na szczęście badania wykluczyły poważne obrażenia. Natomiast zatrzymanych doprowadzono do Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Krajeńskich, gdzie usłyszeli zarzuty. Dotyczą one czynnej napaści na funkcjonariuszy i wpływania na czynności służbowe. W środę (25 listopada) sąd przychylił się do wniosku prokuratora i aresztował młodszego z mężczyzn. Za przestępstwo, o które są podejrzani grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

1 KOMENTARZ

  1. Trzeba zacząć od tego ze taki policjancik powinien udowodnić kogoś winę ,gdzie te kamery które mieli mieć ..jak nie trzeba to maja ,policjancik cwaniaczyl to dostał na łeb jak facet ..tyle ze oni nie maja godności i płaczą o byle co ,pobicie funkcjonariusza .:jak oni katują to jest ok

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię