Fot. pixabay

Do niecodziennej sytuacji doszło w szpitalu w Mannheim w ubiegły czwartek. Policjantów wezwał personel szpitala zaniepokojony zachowaniem 72-letniej pacjentki.

Kobieta dzieliła salę szpitalną z 79-letnią pacjentką, której stan zdrowia wymagał stałego podłączenia do aparatury podtrzymującej funkcje życiowe. W pewnym momencie medycy zauważyli, że respirator jest odłączony – okazało się, że to 72-latka wyłączyła go, bo… denerwował ją szum emitowany przez urządzenie. Personel natychmiast uruchomił ponownie respirator i poinformował kobietę, że urządzenie jest niezbędne do podtrzymania życia chorej kobiety.

Takie tłumaczenie najwyraźniej nie przemówiło do rozsądku 72-latce, która po pewnym czasie ponownie wyłączyła urządzenie. Ze szpitala kobieta została wyprowadzona przez policjantów, usłyszała ona zarzut narażenia na utratę życia innej osoby. Życiu 79-latki nie zagraża niebezpieczeństwo.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię