ilustracja

14 i 15-latka odpowiedzą za kradzież rowerów wartych 1700 złotych. Policjanci zatrzymali nieletnie obywatelki Niemiec, które przebywają w Mielcu na wakacjach u rodziny. Nastolatki zostały przesłuchane, a sprawa trafiła do sądu rodzinnego, który zadecyduje o ich dalszym losie. Skradzione rowery wróciły już do właścicieli.

O kradzieży rowerów policjanci zostali powiadomieni 5 lipca br. Jak ustalili, do przestępstwa doszło pod galerią handlową przy ulicy Powstańców Warszawy w Mielcu. Zawiadamiającym o kradzieży byli rodzice dwóch chłopców w wieku około 10 lat. Kilka dni później policjanci zostali powiadomieni przez zgłaszającego, że chłopcy, którym skradziono jednoślady, rozpoznali swoje rowery pod galerią handlową.

Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce, szybko podjęli działania zmierzające do ustalenia, kto mógł przyjechać na rowerach. Po chwili policjanci zatrzymali dwie nastoletnie dziewczynki, które jak się okazało są obywatelkami Niemiec, 14 i 15-latka przebywają w Mielcu na wakacjach pod opieką 61-letniej kobiety.

Dziewczynki zostały przesłuchane w obecności kobiety sprawującej nad nimi opiekę. Sprawa o czyn karalny, jakiego dopuściły się nastolatki, została przesłana do wydziału rodzinnego Sądu Rejonowego w Mielcu, który zadecyduje o dalszym losie nastolatek.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię