archiwum

Pięciusetzłotowym mandatem i utratą zagranicznych wakacji zakończył się dla podróżnego wybryk, którego dopuścił się 10 września przebywając na katowickim lotnisku.

Obywatel Polski w trakcie odprawy biletowo-bagażowej na lot do Dżerby (Tunezja) oznajmił, iż w swoim bagażu posiada bombę. Na miejsce natychmiast została wezwana Straż Graniczna, która podjęła stosowne czynności służbowe. W ich toku nie ujawniono żadnych urządzeń i materiałów wybuchowych oraz ustalono, iż zagrożenie nie istnieje. 40-latek tłumaczył, że całe zdarzenie było wynikiem nieprzemyślanego żartu.

Za swoje zachowanie został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 złotych. Oprócz tego decyzją obsługi lotniska oraz kapitana statku powietrznego mężczyźnie odmówiono wstępu na pokład. Tym samym żartowniś nie poleciał na wakacje.

Straż Graniczna przypomina, iż tego typu zachowania podróżnych zawsze traktowane są bardzo poważnie. Mogą zakończyć się nie tylko nałożeniem mandatu, utratą biletu lotniczego, wczasów, ale również zatrzymaniem, znacznie wyższą karą grzywny oraz zarzutami prokuratorskimi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię