34-latek wpadł w ręce policjantów SPKP pełniących służbę wokół Stadionu Narodowego. Mężczyznę wskazali pracownicy ochrony, jako podejrzanego o kradzieże z włamaniem do zaparkowanych samochodów. Okazało się, że faktycznie dosłownie chwilę wcześniej najprawdopodobniej razem ze wspólnikiem włamał się do 4 pojazdów, z których ukradł akumulatory. W swoim aucie miał też liczne narzędzia mogące służyć do dokonywania przestępstw. Usłyszał 4 zarzuty, został tymczasowo aresztowany.

Wszystko działo się kilka minut po 4.00 rano. Policjanci z SPKP pełnili służbę wokół Stadionu Narodowego. W pewnym momencie zostali zaalarmowani przez pracowników ochrony, którzy zauważyli, że koś najprawdopodobniej włamuje się do zaparkowanych samochodów. Funkcjonariusze zareagowali natychmiast i jednego z mężczyzn zatrzymali w jego aucie.

Dalsze czynności realizowali już patrolowcy z naszej komendy i operacyjni oraz śledczy z Wydziału do walki z Przestęczością przeciwko Mieniu.
Jak się okazało, w samochodzie 34-latka znajdowało się kilka akumulatorów i narzędzia mogące służyć do dokonywania przestępstw. Funkcjonariusze ujawnili cztery samochody, volkswagena, fiata, kia i mercedesa, w których doszło do włamania, licznych uszkodzeń i kradzieży. Łupem sprawców padły przede wszystkim akumulatory, ale również podnośnik i inne drobiazgi. Mężczyzna trafił do policyjnej celi.

Ustalenia, których dokonali policjanci z wydziału mienia wykazały, że 34-latek najprawdopodobniej ze wspólnikiem włamali się do tych pojazdów i ukradli wskazane rzeczy, które zresztą zostały przez policjantów odzyskane i zabezpieczone.

Śledczy z wydziału mienia skompletowali wszystkie dowody, a powstały w ten sposób obszerny materiał stał się podstawą do sformułowania czterech zarzutów kradzieży z włamaniem do samochodów.
Na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa Praga-Południe sąd zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci  tymczasowego aresztowania.

Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga-Południe.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię