Kara nawet 5 lat pozbawienia wolności grozi 25-letniemu kierowcy BMW, który nie zatrzymał się do policyjnej kontroli i uciekał przed patrolem tomaszowskiej drogówki. Przyczyną interwencji było nie włączenie wymaganych przepisami świateł, zaś ucieczki zakończonej finalnie rozbiciem auta w przydrożnym rowie, brak uprawnień do kierowania. O dalszym losie młodego tomaszowianina zadecyduje sąd.

5 października 2020 roku około 21:30 patrol tomaszowskiej drogówki jadąc oznakowanym radiowozem przez Smardzewice, zauważył  BMW na radomskich tablicach rejestracyjnych,, które poruszało się bez wymaganych przepisami świateł. Mundurowi postanowili pojechać za nim i zatrzymać pojazd do kontroli. Podali kierującemu wyraźny sygnał do zatrzymania, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Kierowca nie reagował kontynuując jazdę w kierunku centrum Tomaszowa, by po chwili zatrzymać się przy prawej krawędzi jezdni. W czasie gdy policjanci zbliżali się do bmw z zachowaniem wszelkich środków ostrożności, jego kierowca gwałtownie ruszył w kierunku drogi wojewódzkiej 713, którą kontynuował ucieczkę w kierunku Opoczna.

Jadący za nim policjanci poinformowali o sytuacji oficera dyżurnego, który natychmiast uruchomił wszystkie dostępne patrole oraz nawiązał współpracę z oficerem dyżurnym opoczyńskiej jednostki. Ten z kolei skierował dostępne siły w rejon drogi W713 oraz pozostałych dróg wjazdowych do Opoczna. Mimo nadawanych sygnałów do zatrzymania, kierowca BMW kontynuował ucieczkę by w miejscowości Kunice gm. Sławno skręcić w jedną z dróg gminnych. Drogą tą poruszał się już z przeciwnego kierunku radiowóz opoczyńskiej drogówki. Policjanci z Opoczna, wykorzystali oznakowaną Insignię do blokady drogi. Kierowca BMW widząc sytuację próbował ominąć blokadę zjeżdżając z dużą prędkością na lewe pobocze, lecz jego manewr zakończył się rozbiciem auta w przydrożnym rowie.

Mundurowi z obu jednostek otoczyli rozbite auto, które miało poblokowane drzwi i przy użyciu siły fizycznej wydostali przez otwarte okno 25-letniego kierowcę oraz 30-letnią pasażerkę. Oboje byli trzeźwi. Kierowca tłumaczył mundurowym, że przyczyną jego ucieczki był brak uprawnień do kierowania pojazdami. Został zatrzymany i pobrano od niego krew do badań, które wykażą czy mężczyzna  kierował pojazdem pod wpływem środków psychoaktywnych. Za brak uprawnień do kierowania pojazdami, brak wymaganego oświetlenia oraz spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym, mundurowi nałożyli na 25-latka mandaty w łącznej kwocie 1200 zł. Za popełnienie przestępstwa niewykonania polecenia zatrzymania się do kontroli usłyszy zarzut. Grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię