41–letni mieszkaniec powiatu trzebnickiego odpowie przed sądem za posiadanie środków odurzających. Mężczyzna został zatrzymany przez mundurowych podczas interwencji dotyczącej awantury domowej. Gdy w trakcie czynności policjanci wyczuli charakterystyczny słodkawy zapach, dokładnie sprawdzili lokal i całą posesję. Efektem tego było zabezpieczenie kilkuset porcji handlowych marihuany i ujawnienie w przydomowym ogrodzie uprawy konopi indyjskich. Zgodnie z Ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii, „ogrodnikowi”, który uprawiał i posiadał narkotyki, grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

W poniedziałek, chwilę po godzinie 20:00, dyżurny trzebnickiej komendy powiatowej otrzymał zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który miał się awanturować w jednym z domów na terenie gminy Oborniki Śląskie. Na miejscu policjanci zastali 34–letnią kobietę i jej o 7 lat starszego partnera. W trakcie rozmowy z domownikami wyszło na jaw, że to kobieta, która  znajdowała się pod wpływem alkoholu, wszczęła awanturę.

Jak się jednak okazało, 41-latek też miał coś na sumieniu. W trakcie wykonywanych czynności mundurowi wyczuli bowiem charakterystyczny zapach marihuany. Funkcjonariusze nabrali wówczas podejrzeń i postanowili sprawdzić dokładnie cały lokal. W jednym z pokoi na półce mundurowi znaleźli zamknięte plastikowe pudełko, w którym znajdował się susz roślinny wraz z łodygami.

Nie było to jednak ostatnie znalezisko na posesji 41–latka. Policjanci Ogniwa do spraw Kryminalnych podczas przeszukania znaleźli bowiem na terenie gospodarstwa domową uprawę konopi. W przydomowym ogródku, mundurowi ujawnili 6 krzewów w różnej fazie wzrostu. Łącznie mundurowi zabezpieczyli blisko 570 porcji handlowych marihuany oraz wspomniane 6 krzewów konopi indyjskich.

Policjanci zatrzymali właściciela uprawy. Mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu i w trakcie przesłuchania powiedział mundurowym, że marihuanę uprawiał i posiadał na własny użytek.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię