Screen You Tube/

Pseudonim Roberta N. Polacy poznali 7 lat temu, gdy wideo z jego szarży po Warszawie pojawiło się w internecie. Dzisiaj (15 lutego) „Frog” usłyszał wyrok przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa – 2,5 roku więzienia za sprowadzenia zagrożenia katastrofy w ruchu lądowym.

Roberta N. ps. „Frog”, został jednak skazany za swój wcześniejszy wybryk 14 lutego 2014 roku na trasie Jędrzejów – Kielce. Rajd w Warszawie za kierownicą BMW urządził kilka miesięcy później – w czerwcu tego samego roku.

Sąd stwierdził, iż „Frog”, „kierując mercedesem benz C300 znacznie przekroczył prędkość w czasie dużego natężenia ruchu, nie respektował żadnych praw innych uczestników ruchu drogowego, nie zatrzymał się do policyjnej kontroli i podjął próbę ucieczki. Złamał też zakaz wyprzedzania, przekraczał podwójną linię ciągłą, a wykonując niebezpieczne manewry nie miał możliwości dokonania prawidłowej oceny sytuacji na drodze. Jego styl jazdy miał zmusić innych uczestników ruchu, w tym betonomieszarkę, do ucieczki i maksymalnego zjazdu na pobocze”.

Piraci drogowi – więcej wiadomości 

Za popełnione przestępstwo sprowadzenia zagrożenia katastrofy w ruchu lądowym Robert N. został skazany na karę 2,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności i 5-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Musi także pokryć koszty sądowe. „Frog” nie był obecny na sali sądowej.

Jednocześnie sąd uniewinnił Roberta N. w „wątku warszawskim”, gdyż, mimo niebezpiecznej i brawurowej jazdy, panował on nad pojazdem i za tamten wybryk poniósł już karę.

– Kara jest rodzajem lekarstwa. Właściwym lekarstwem dla oskarżonego, aby uświadomił sobie naganność swojego zachowania, a także stopień winy, w ocenie sądu jedynym lekarstwem może być kara bezwzględnego pozbawienia wolności – argumentowała sędzia cytowana przez Onet, dodając, iż wyrok powinien być przestrogą dla innych piratów drogowych.

Adwokat „Froga” powiedział, że jego klient nie zgadza się z wyrokiem i zostanie złożona apelacja.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię