Rozkręcił biznes, ale zdecydowanie źle dobrał klientów. Informacja o tym, że handluje w piwnicy dotarła do policjantów pionu kryminalnego, którzy postanowili złożyć mu wizytę. Zanim diler dotarł na miejsce, funkcjonariusze zatrzymali dwóch jego klientów, którzy od razu obciążyli go zeznaniami.

Zatrzymany diler handlował narkotykami na warszawskiej Saskiej Kępie. Policjanci najpierw w wyniku operacyjnej pracy ustalili, gdzie trzyma narkotyki i sprzedaje je klientom. Diler jako miejsce pracy wybrał piwnicę swojego bloku. Gdy policjanci zdecydowali się już wkroczyć do akcji na miejscu zastali dwóch mężczyzn.

Jeden z nich miał przy sobie niewielkie ilości marihuany, ale co ciekawsze, obaj bez ogródek wyznali policjantom, z kim i w jakim celu umówili się w piwnicy. Po chwili w ręce policjantów wpadł 35-letni diler. Widząc, że jest w beznadziejnym położeniu, mężczyzna postanowił nie utrudniać pracy funkcjonariuszom i wydał im narkotyki.

Łącznie zabezpieczono 723 gramy marihuany, 5,6 grama kokainy i 3 tabletki ecstasy. Śledczy przesłuchali obu klientów dilera, którzy przyznali, że już wcześniej wielokrotnie nabywali u niego narkotyki. 35-letni diler usłyszał trzy prokuratorskie zarzuty.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię