Śledztwo prowadzone pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy obnażyło mechanizm działania gangu. Grupa działała głównie na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Ich sposób na szybki zarobek był prosty, ale skrajnie niebezpieczny: planowali i celowo wywoływali stłuczki, a następnie zgłaszali szkody, by otrzymać wysokie wypłaty.
Skoordynowana akcja policjantów miała miejsce na przełomie kwietnia i maja. Funkcjonariusze zatrzymali łącznie 11 osób, które miały stanowić trzon grupy. Wśród nich znalazł się domniemany lider oraz co najbardziej bulwersujące, trzej pracownicy towarzystw ubezpieczeniowych. To właśnie oni mieli pomagać w „przepychaniu” wniosków o odszkodowania i wspierać oszustów od wewnątrz.
Zatrzymani usłyszeli już bardzo poważne zarzuty. Odpowiadają m.in. za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, kierowanie nią oraz liczne oszustwa ubezpieczeniowe. Sąd Rejonowy w Bydgoszczy podzielił argumentację prokuratora i zdecydował, że 7 osób spędzi najbliższe miesiące w tymczasowym areszcie. Policjanci zabezpieczyli również majątek podejrzanych na poczet przyszłych kar.
Działalność takich grup to nie tylko straty dla wielkich korporacji. Eksperci podkreślają, że wyłudzenia odszkodowań bezpośrednio wpływają na portfele wszystkich kierowców, to m.in. przez takie oszustwa rosną ceny polis OC i AC. Co więcej, celowe doprowadzanie do wypadków to igranie z życiem. Każda taka „ustawka” na drodze mogła skończyć się tragicznie dla postronnych uczestników ruchu. Policja zapowiada, że sprawa jest rozwojowa i możliwe są kolejne zatrzymania.







Napisz komentarz
Komentarze