Policjanci i strażacy interweniowali na jednym z parkingów w Tczewie, gdzie doszło do pożaru dwóch samochodów. Dzielnicowi zajmujący się wyjaśnieniem okoliczności tego zdarzenia ustalili, że stoją za tym dwaj chłopcy w wieku 4 i 9 lat, którzy po wejściu do audi a4 zapalniczką podpalili maseczkę ochronną, którą pozostawili w samochodzie, a sami opuścili auto. Dzieci trafiły pod opiekę rodziców, a materiały w tej sprawie wkrótce trafią do sądu rodzinnego.

22 września br. o godzinie 16.20 oficer dyżurny z Komendy Powiatowej Policji w Tczewie otrzymał zgłoszenie o pożarze dwóch samochodów, do którego doszło na parkingu przy ulicy Ogrodowej. Niezwłocznie wysłani na miejsce funkcjonariusze, w rozmowie z prowadzącymi akcję gaśniczą strażakami ustalili, że przyczyną pożaru było podpalenie.

Dzielnicowi zajmujący się tym zdarzeniem ustalili, że związek z tym pożarem mają dwaj chłopcy w wieku 4 i 9 lat. Mundurowi po dotarciu do rodziców podejrzewanych nieletnich ustalili w rozmowie z chłopcami, że po wejściu do audi a4 zapalniczką podpalili maseczkę ochronną, którą pozostawili w audi, a sami wyszli z auta. W wyniku powstałego pożaru samochodu płomienie również zajęły obok zaparkowane mitsubishi.

Śledczy zajmujący się tym zdarzeniem przyjęli zawiadomienia o popełnionych przestępstwach od pokrzywdzonych mężczyzn. W wyniku pożaru audi powstały starty na kwotę 5 tys. złotych, zaś w wyniku pożaru mitsubishi powstały straty na kwotę 15 tys. złotych. Po wstępnych ustaleniach chłopcy wrócili pod opiekę rodziców, a materiały w tej sprawie wkrótce trafią do sądu rodzinnego, który zadecyduje o losie chłopców.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię