Foto: archiwum

Za przywłaszczenie mienia odpowie przed sądem kobieta, która znalazła telefon komórkowy o wartości 600 złotych i go zatrzymała. Zaraz po znalezieniu aparatu, zamiast zgłosić ten fakt w jednostce Policji lub oddać telefon do biura rzeczy znalezionych, postanowiła zachować go dla siebie. Wyrzuciła kartę i zaczęła go użytkować. Funkcjonariusze z powiatu kłodzkiego odzyskali aparat, który wróci teraz do właściciela.

Policjanci z komisariatu w Nowej Rudzie ustalili i zatrzymali kobietę, podejrzaną o przywłaszczenie telefonu komórkowego o wartości 600 złotych. Podejrzana, to 28-letnia mieszkanka tej miejscowości. Kobieta usłyszała już w tej sprawie zarzuty.

Jak ustalili policjanci, telefon należał do innej kobiety, która wcześniej go zgubiła. Podejrzana znalazła go będąc na spacerze z dzieckiem na początku lipca  br. na terenie gminy Nowa Ruda. Atrakcyjność telefonu sprawiła, że noworudzianka zamiast zgłosić ten fakt w jednostce Policji lub oddać telefon do biura rzeczy znalezionych, postanowiła zachować go dla siebie. Policjanci ustalili, że kobieta zaraz po znalezieniu telefonu wyrzuciła kartę i zaczęła go użytkować.

Funkcjonariusze odzyskali aparat, a 28-latka usłyszała zarzut przywłaszczenia mienia. Teraz telefon wróci do właścicielki, natomiast podejrzana za czyn, którego się dopuściła będzie odpowiadać przed sądem.

Przypomnijmy, że zgodnie z obowiązującymi przepisami, każdą znalezioną rzecz należy oddać właścicielowi ewentualnie przekazać ją do Biura Rzeczy Znalezionych lub do jednostki Policji. Zatrzymując znalezioną rzecz, osoba taka naraża się na odpowiedzialność karną.

Pamiętajmy, że przywłaszczenie cudzego mienia uzyskanego w dowolny sposób – nawet przez znalezienie – w świetle Kodeksu Karnego jest przestępstwem. W myśl art. 284 każdemu, kto przywłaszcza rzecz znalezioną grozić może kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności nawet do 3 lat.

Źródło: dolnośląska policja

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię

Udowodnij, że nie jesteś robotem i rozwiąż zadanie: *