Białostoccy policjanci zatrzymali 26-letniego kierowcę, podejrzewanego o spowodowanie wypadku w którym zginęły dwie osoby. Wskazał go taksówkarz, który uniemożliwił dalszą ucieczkę białostoczaninowi. Teraz dalszym losem 26-latka zajmie się sąd.

Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku w niedzielę, około godziny 4.30, otrzymał informację, że na ulicy Antoniukowskiej doszło do wypadku drogowego. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że volkswagen polo jadący z centrum w kierunku osiedla Antoniuk minął ulicę Świętokrzyską i w rejonie przystanku autobusowego potrącił dwie osoby. Kierowca odjechał nie udzielając pomocy poszkodowanym. Policjanci z Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku zatrzymali kierowcę w rejonie skrzyżowania ulic Antoniuk Fabryczny i  Gajowej, gdzie autem uderzył on w krawężnik i zatrzymał się.

Chwilę później taksówkarz widzący zajście dogonił go, uniemożliwił dalszą ucieczkę a następnie wskazał go mundurowym. W tym czasie inny taksówkarz, który przejeżdżał w rejonie miejsca zdarzenia wraz z policjantami próbował reanimować poszkodowaną 23-letnią kobietę i 38-letniego mężczyznę do momentu przyjazdu karetki pogotowia. Zatrzymanym kierowcą polo okazał się 26-letni mieszkaniec Białegostoku. Została mu pobrana krew do badania na zawartość alkoholu i środków narkotycznych. Białostoczanin noc spędził w policyjnym areszcie. Teraz jego dalszym losem zajmie się sąd. Za naruszenie bezpieczeństwa w ruchu lądowym którego wynikiem była śmierć poszkodowanego, grozi kara pozbawienia wolności do lat 8.

Źródło: Podlaska Policja

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię