Wiemy już więcej o okolicznościach dzisiejszej (24.05) akcji policji na terenie jednej z posesji w Blachowni. Mężczyzna, który zabarykadował się w domu, stwarzał zagrożenie nie tylko dla siebie.

Jak przekazała nam mł. asp. Małgorzata Cisowska z policji w Kędzierzynie-Koźlu, wczesnym rankiem policjanci wezwani na miejsce przez rodziców 21-latka próbowali porozmawiać z mężczyzną, który wcześniej groził, że się zabije. Gdy doszło do kontaktu, desperat ruszył w kierunku funkcjonariuszy, trzymając w rękach nóż i przedmiot przypominający pistolet. Później zabarykadował się w budynku. Postanowiono wezwać na miejsce policyjnych negocjatorów i antyterrorystów.

Po kilkugodzinnych próbach porozumienia się z 21-latkiem antyterroryści weszli do budynku. Mężczyzna został obezwładniony. Nic sobie nie zrobił. Nie ucierpiał też nikt inny. Został przewieziony do szpitala. Pistolet, którym się posłużył, nie był bronią palną.

Źródło: KK24.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj imię